Wednesday, December 19, 2007

Dla Ciebie..wiesz:*

23st..noc przed Gwiazdka..1..2..3..4..tyle dni mnie jeszcze dzieli od bliskich..

Friday, December 7, 2007

"(...) Nieraz zdawało mu się, że jest istotą, która dziwnym zbiegiem wypadków urodziła się przed kilkoma dniami tu, na bruku paryskim, i że wszystko, co mu przychodziło na pamięć, jest złudzeniem, jakimś snem przedbytowym, który nigdy nie istniał w rzeczywistości. Wówczas mówił sobie, że jest zupełnie szczęśliwy, jeździł z jednego końca Paryża na drugi i jak szaleniec garściami rozrzucał luidory.(...)"

"(...) Ten Paryż wygląda, jakby wszyscy mieszkańcy czuli potrzebę ciągłego komunikowania się(..) Życie kipi tu tak silnie, że nie mogąc zużyć się w nieskończonym ruchu (...), w szybkim biegu ludzi, w dźwiganiu pięciopiętrowych domów z kamienia, jeszcze wytryskuje ze ścian w formie posągów lub płaskorzeźb, z dachów w formie strzał i z ulic w postaci nieprzeliczonych kiosków.(...)"

"(...) Każdy zresztą dzień w Paryżu przynosił mu nowe idee albo rozjaśniał tajemnice jego własnej duszy.(...)"
"(...) Tym sposobem Paryż jest arką, w której mieszczą się zdobycze kilkunastu, jeżeli nie kilkudziesięciu wieków cywilizacji... Wszystko tu jest, zacząwszy od potwornych posągów asyryjskich i mumii egipskich, skończywszy na ostatnich rezultatach mechaniki i elektrotechniki, od dzbanków, w których przed czterdziestoma wiekami Egipcjanki nosiły wodę, do olbrzymich kół hydraulicznych z Saint-Maur.(...)"





Tuesday, December 4, 2007

Sunday, December 2, 2007

END

-Koniec- tak prosto to ująć w jedno słowo. Zawsze coś się kończy coś sie zaczyna. Nie będe analizować. Blog był formą wyrażania mojej ekstrawertyczności i nadszedł czas gdy już nie potrzebuje tej formy..Au revoir!